Oglądałem dziś dokument o Mistrzostwach Świata 1986 roku w Meksyku, pierwszym wielkim turnieju piłkarskim, który oglądałem od początku do końca, z powodu różnicy czasu uciekając nieraz ze szkoły, a przede wszystkim (jak  na meczu Polska-Maroko) z lekcji religii, odbywających się  jeszcze, jak Pan Bóg przykazał, w przykościelnych salkach. Mimo upływu 30 lat niemal każda bramka ...