O tym, że to nie będzie „po prostu film”, wiedzieliśmy od początku. Od chwili, w której Antoni Krauze – dobry reżyser, nagradzany przed laty w Locarno i San Sebastian – oznajmił, że chce zrealizować film o katastrofie w Smoleńsku. Karuzelę radości rozkręcił w pełni ujawniając fragmenty scenariusza. Dowiedzieliśmy się z nich, że w finałowej scenie...