Czytam „Śladami Steinbecka” Geerta Maka, znakomity reportaż o współczesnej Ameryce i jej relacji z własną historią, bo nie o Steinbecku przecież. Autor „Gron gniewu” występuje tam ledwie w charakterze narracyjnego pretekstu, potrzebny jest jedynie dla wyznaczenia ramów historii, czasem Mak wrzuca jakiś cytat na temat Steinbecka, albo fragmencik jego wspomnień (dość często tyczą się one stanu zdrowia, Steinbeck narzeka na starość, przebyty zawał, chce znów być jurny i rześki), ale to tyle. Najważniejsza jest tu Ameryka, wnikliwa analiza jej historii, tłumaczącej dzisiejsze problemy i wewnątrzkontynentalne pęknięcia. Ciekawe jest spojrzenie Maka na amerykańską rewolucję i wojnę z Brytyjczykami roku 1812, które analizuje jako konflikt wewnętrzny, warunkowany w części religijnie, fundujący różnice między USA a Kanadą, trwałe i aktualne do dziś. Wstrząsające są przytaczane przez niego szczegóły dotyczące amerykańskiego niewolnictwa i jego krwawego pokłosia; nie miałem pojęcia, że jeszcze w dwudziestym wieku zlinczowano kilka tysięcy ciemnoskórych mężczyzn i kilkaset kobiet.  Pozostaje wreszcie warstwa poświęcona upadkowi amerykańskiej gospodarki, a precyzyjniej: modelu amerykańskiego marzenia, opartego na stałym, stabilnym wzroście cen nieruchomości, pewności zatrudnienia i łatwości przekraczania klasowych granic. Ponad 500 stron bardzo ciekawej opowieści; „Czarne” pozostaje liderem polskiego rynku reportażu.