Michał Zygmunt

pisarz, publicysta kulturalny.
Autor dwóch powieści ("New romantic", "Lata walk ulicznych"), współautor dwóch antologii prozatorskich
i dwóch zbiorów esejów filmoznawczych.

Archiwum kategorii BLOG
Sprawa Michaśki, czyli fałszywa moralność i granice hejtu

Sprawa Michaśki, czyli fałszywa moralność i granice hejtu

Pisarz Michał Witkowski wystąpił na pokazie mody w różowej furażerce z symbolem SS. Celebryci i bezimienne blogerki zapłonęły w świeckim oburzeniu. Nic nowego, chciałoby się powiedzieć. W końcu nie pierwszy to raz, kiedy Michaśka używa symboli związanych z Drugą Wojną, i nie pierwszy raz, kiedy krzywdzi Filipa Chajzera. Tym razem sytuacja wygląda jednak zupełnie inaczej....
Duch Święty wyłącza telewizor

Duch Święty wyłącza telewizor

Świeckość i niezależność mediów publicznych jest w Polsce fikcją i wiemy o tym wszyscy. Ostatnie zamieszanie wokół radia RDC jest tego najlepszym dowodem. Wiemy też o tragicznej jakości programów informacyjnych, ich tabloidowości, zafiksowaniu na wydarzeniach lokalnych, ignorowaniu spraw zagranicznych. Nie jest też tajemnicą problem z ideologicznym wyważeniem, na rzecz oczywiście neoliberalnej prawicy. Wiemy to wszystko,...
Dojrzała choroba antyrosyjskości

Dojrzała choroba antyrosyjskości

Mój serdeczny kolega i jeden z ciekawszych intelektualistów naszego pokolenia, Piotr Czerski, znany z publikacji obszernych i niezwykle ciekawych statusów na fejsbuniu, popełnił status kolejny. Dotyczący tym razem wojny na Ukrainie, choć i wcześniej zdarzyło mu się tematykę ukraińską poruszać. Niestety nawet ciekawszym intelektualistom naszego pokolenia zdarza się przy poruszaniu tego tematu ulegać emocjom, nakazującym...
10 książek, które kocham

10 książek, które kocham

Mamy teraz wysyp łańcuszków św. Antoniego, z tymi najbardziej kuriozalnymi (oblewanie się wodą i podpalanie). Łańcuszki, jak zawsze, obsysają, ale jest jeden świetny: w razie nominacji trzeba wyliczyć 10 książek, które nas uformowały. Wyliczam zatem, i nominuję wszystkich, którzy mają ochotę na to samo. Nominowały mnie Marta Sikorska i Marta Konarzewska. 1. Alfred Szklarski „Tomek...
Grodzka o PO-PiSie

Grodzka o PO-PiSie

W tle żenującej afery wokół „Golgota Picnic”, o której z pewnością napiszę coś więcej, bo idę dziś na czytanie i pokaz spektaklu, doszło do najważniejszego transferu politycznego ostatnich lat. Nie mam tu na myśli eksmitowania z Polski Razem jednego z bardziej ograniczonych intelektualnie parlamentarzystów, który podejmuje decyzje pod wpływem duchów, a przystąpienie Anny Grodzkiej do...
Bydło zwycięskie

Bydło zwycięskie

Spektakl „Golgota Picnic” został decyzją dyrektora Festiwalu Malta odwołany. Jest to smutny wyraz tchórzostwa wobec tłumu bydła, które już nie tylko odmawia uczestnictwa w kulturze, zamieniając je na pierdzenie w fotel przed telewizorem, ale zaczyna tę kulturę bezpośrednio niszczyć, jeśli godzi ona w ich rzekome wartości. Nie są to oczywiście żadne tam wartości chrześcijańskie, o...
Czerwiec 1989

Czerwiec 1989

5 czerwca 1989 roku szkoła zorganizowała kiermasz książek. Każdy uczeń mógł przynieść jakąś książkę na sprzedaż za symboliczną cenę, atrakcją specjalną było spotkanie z Józefem Łozińskim, ojcem mojej koleżanki z klasy. Panowała przedziwna atmosfera małpiego szczęścia, którym przesiąkliśmy chyba w domu, choć prawie żadne z nas nie rozumiało tego, co się dzieje. Postanowiłem podprowadzić rodzicom...
Dlaczego nie świętuję 4 czerwca

Dlaczego nie świętuję 4 czerwca

Zbliża się 4 czerwca i jak co roku dostaję zaproszenia do świętowania tej rocznicy, nazywanej „czasem odzyskania wolności”. Cóż, z organizatorami tych wydarzeń, mimo że są nimi czasem ludzie osobiście mi znani i bliscy, dzielą nas zasadnicze różnice co do definicji słowa „wolność”. Jeśli wolność to dla was możliwość odebrania paszportu, zagłosowania na jedną z...
Demencja czy durnota?

Demencja czy durnota?

Potwierdzenia definicji korwinizm=kretynizm ciąg dalszy. Dzień po swoim wielkim sukcesie Korwin opowiada, że Jaruzelski był świetnym generałem (czyżby? jego sukcesów bojowych w tej randze, zdobytej w 1956 roku, sobie nie przypominam, chyba że ignorant z muszką ma na myśli wielki sukces oręża polskiego jakim była inwazja na Czechosłowację w 1968 roku, albo błyskotliwe szarże ZOMO...
O głosowaniu na smutno i wesoło

O głosowaniu na smutno i wesoło

W Polsce żadnych wyraźnych działań profrekwencyjnych niestety nie widać; jedyne, co rzuca się w oczy, to ogólnoeuropejskie spoty emitowane przed filmami w kinach (nie wszystkich), i zapewne w telewizji (czego nie jestem pewien, bo oglądam tylko kanały sportowe, od polityki najwyraźniej stroniące). Wszyscy się chyba pogodzili z niemożnością zainteresowania Polaków Europą. Traktujemy Unię jak szwedzki...
Śladami Steinbecka - Geert Mak

Śladami Steinbecka – Geert Mak

Czytam „Śladami Steinbecka” Geerta Maka, znakomity reportaż o współczesnej Ameryce i jej relacji z własną historią, bo nie o Steinbecku przecież. Autor „Gron gniewu” występuje tam ledwie w charakterze narracyjnego pretekstu, potrzebny jest jedynie dla wyznaczenia ramów historii, czasem Mak wrzuca jakiś cytat na temat Steinbecka, albo fragmencik jego wspomnień (dość często tyczą się one...
BOSKI

BOSKI

Oglądałem dziś dokument o Mistrzostwach Świata 1986 roku w Meksyku, pierwszym wielkim turnieju piłkarskim, który oglądałem od początku do końca, z powodu różnicy czasu uciekając nieraz ze szkoły, a przede wszystkim (jak  na meczu Polska-Maroko) z lekcji religii, odbywających się  jeszcze, jak Pan Bóg przykazał, w przykościelnych salkach. Mimo upływu 30 lat niemal każda bramka ...