Michał Zygmunt

pisarz, publicysta kulturalny.
Autor dwóch powieści ("New romantic", "Lata walk ulicznych"), współautor dwóch antologii prozatorskich
i dwóch zbiorów esejów filmoznawczych.

Czy widz polegnie w katastrofie "Smoleńska"?

Czy widz polegnie w katastrofie „Smoleńska”?

O tym, że to nie będzie „po prostu film”, wiedzieliśmy od początku. Od chwili, w której Antoni Krauze – dobry reżyser, nagradzany przed laty w Locarno i San Sebastian – oznajmił, że chce zrealizować film o katastrofie w Smoleńsku. Karuzelę radości rozkręcił w pełni ujawniając fragmenty scenariusza. Dowiedzieliśmy się z...
Polityczny Almodovar

Polityczny Almodovar

W dniu premiery najnowszego filmu Pedro Almodovara, dramatu „Julieta” na podstawie opowiadań Alice Munro, przypominam swój stary tekst o politycznych korzeniach kina hiszpańskiego mistrza, poprzedzający premierę poprzedniej jego produkcji: „Przelotnych kochanków”. Dziś o 19 dyskutuję o Almodovarze w kinie Muranów z Dorotą Chrobak. Po debacie odbędzie się projekcja „Juliety”. Zapraszam!...
Ostatnie wpisy
Dar Boży na Wyspach Nonsensu - nowy felieton na o2.pl

Dar Boży na Wyspach Nonsensu – nowy felieton na o2.pl

Na o2.pl pojawił się mój najnowszy felieton nawiązujący do skandalicznego wywiadu, udzielonego Tygodnikowi Powszechnemu przez lidera jednej z komórek skrajnie prawicowych ekstremistów. Co byłoby, gdybyśmy także zmuszali ich do życia wedle absurdalnych wartości? Zapraszam do lektury pod adresem: http://www.o2.pl/artykul/wszechpolak-na-wyspach-nonsensu-6032622696797313a
Nowy felieton na o2.pl - wszyscy mamy przesrane!

Nowy felieton na o2.pl – wszyscy mamy przesrane!

Tu: http://www.o2.pl/artykul/ton-platformo-czyli-wszyscy-mamy-przes-6023838866477697a można przeczytać kolejny z cyklu moich felietonów na o2.pl, które będzie można czytać, o ile ktoś będzie je czytać. Więc czytajcie! :) Piszę tam o zapowiedziach Grzegorza Schetyny, które w wolnościowych żyłach mrożą krew nie gorzej od zapowiedzi przymusowych wakacji na Sołowkach w środku mrocznych lat trzydziestych.
Lepiej być ćpunem niż hipokrytą

Lepiej być ćpunem niż hipokrytą

Dwóch wybitnych polskich sportowców, którzy mieli nam na ciężarowych podestach rwać i dźwigać medale, wyszło na dwóch ancymonków, którzy w tajemnicy przed władzami związku ładowali sobie w żyłę (a może w mięsień? Nie mam pojęcia jak się teraz ładuje) niedozwolone substancje. Na lotnisku Okęcie bracia Zielińscy byli atrakcją tylko dla kilku łowców autografów, których nie...
Sprawa Michaśki, czyli fałszywa moralność i granice hejtu

Sprawa Michaśki, czyli fałszywa moralność i granice hejtu

Pisarz Michał Witkowski wystąpił na pokazie mody w różowej furażerce z symbolem SS. Celebryci i bezimienne blogerki zapłonęły w świeckim oburzeniu. Nic nowego, chciałoby się powiedzieć. W końcu nie pierwszy to raz, kiedy Michaśka używa symboli związanych z Drugą Wojną, i nie pierwszy raz, kiedy krzywdzi Filipa Chajzera. Tym razem sytuacja wygląda jednak zupełnie inaczej....
Duch Święty wyłącza telewizor

Duch Święty wyłącza telewizor

Świeckość i niezależność mediów publicznych jest w Polsce fikcją i wiemy o tym wszyscy. Ostatnie zamieszanie wokół radia RDC jest tego najlepszym dowodem. Wiemy też o tragicznej jakości programów informacyjnych, ich tabloidowości, zafiksowaniu na wydarzeniach lokalnych, ignorowaniu spraw zagranicznych. Nie jest też tajemnicą problem z ideologicznym wyważeniem, na rzecz oczywiście neoliberalnej prawicy. Wiemy to wszystko,...
Kaczyński za Biedroniem!

Kaczyński za Biedroniem!

W najnowszym numerze „Wprost” Jarosław Kaczyński informuje publikę o rzekomym fałszerstwie wyborczym. Mówi, że wyprowadzi lud na ulice, że będzie protestował – nic nowego, zdążyliśmy się już przyzwyczaić do tej retoryki Prezesa. Jest jednak w jego wypowiedziach coś absolutnie niezwykłego. Pojednanie ponad podziałami, które do tej pory zdawało się czymś niewyobrażalnym. Kaczyński wzywa do poparcia...
Na żywo z piekła

Na żywo z piekła

Dyskusja o „Mieście 44” Jana Komasy jest w Polsce znacznie trudniejsza niż o jakimkolwiek innym filmie. Na jednej szali jest ocena języka i treści samego dzieła, na drugiej – polityczna ocena sposobu, w jaki twórca „Sali samobójców” opowiada o Powstaniu. Po upływie 70 lat warszawski zryw wciąż dzieli Polaków w sposób właściwie niespotykany w innych...
Dojrzała choroba antyrosyjskości

Dojrzała choroba antyrosyjskości

Mój serdeczny kolega i jeden z ciekawszych intelektualistów naszego pokolenia, Piotr Czerski, znany z publikacji obszernych i niezwykle ciekawych statusów na fejsbuniu, popełnił status kolejny. Dotyczący tym razem wojny na Ukrainie, choć i wcześniej zdarzyło mu się tematykę ukraińską poruszać. Niestety nawet ciekawszym intelektualistom naszego pokolenia zdarza się przy poruszaniu tego tematu ulegać emocjom, nakazującym...
10 książek, które kocham

10 książek, które kocham

Mamy teraz wysyp łańcuszków św. Antoniego, z tymi najbardziej kuriozalnymi (oblewanie się wodą i podpalanie). Łańcuszki, jak zawsze, obsysają, ale jest jeden świetny: w razie nominacji trzeba wyliczyć 10 książek, które nas uformowały. Wyliczam zatem, i nominuję wszystkich, którzy mają ochotę na to samo. Nominowały mnie Marta Sikorska i Marta Konarzewska. 1. Alfred Szklarski „Tomek...
Grodzka o PO-PiSie

Grodzka o PO-PiSie

W tle żenującej afery wokół „Golgota Picnic”, o której z pewnością napiszę coś więcej, bo idę dziś na czytanie i pokaz spektaklu, doszło do najważniejszego transferu politycznego ostatnich lat. Nie mam tu na myśli eksmitowania z Polski Razem jednego z bardziej ograniczonych intelektualnie parlamentarzystów, który podejmuje decyzje pod wpływem duchów, a przystąpienie Anny Grodzkiej do...
Bydło zwycięskie

Bydło zwycięskie

Spektakl „Golgota Picnic” został decyzją dyrektora Festiwalu Malta odwołany. Jest to smutny wyraz tchórzostwa wobec tłumu bydła, które już nie tylko odmawia uczestnictwa w kulturze, zamieniając je na pierdzenie w fotel przed telewizorem, ale zaczyna tę kulturę bezpośrednio niszczyć, jeśli godzi ona w ich rzekome wartości. Nie są to oczywiście żadne tam wartości chrześcijańskie, o...
Czerwiec 1989

Czerwiec 1989

5 czerwca 1989 roku szkoła zorganizowała kiermasz książek. Każdy uczeń mógł przynieść jakąś książkę na sprzedaż za symboliczną cenę, atrakcją specjalną było spotkanie z Józefem Łozińskim, ojcem mojej koleżanki z klasy. Panowała przedziwna atmosfera małpiego szczęścia, którym przesiąkliśmy chyba w domu, choć prawie żadne z nas nie rozumiało tego, co się dzieje. Postanowiłem podprowadzić rodzicom...